Sonik Media

Wypowiedź Posła B. Sonika na temat rządowego projektu...

Poseł Bogusław Sonik:     Panie Marszałku! Panie Ministrze! Po 20 latach funkcjonowania Inspekcji Ochrony Środowiska rzeczywiście przyszła pora na to, aby ją zreformować, stworzyć skuteczną służbę do walki z wyzwaniami, zadaniami, jakie stoją przed służbą, która ma chronić środowisko. Doceniamy niektóre aspekty tej ustawy, które rzeczywiście powodują, że kontrole mogą być skuteczniejsze, przeprowadzane bez uprzedzenia, w dowolnych godzinach, ważne jest wyposażenie tej służby również w środki techniczne, w szczególności zaś zwiększenie liczby osób zatrudnionych oraz zapowiedź zwiększenia zarobków w inspekcji środowiska.     Natomiast ta nowelizacja ma dwie wady kardynalne, tzn. wadą było podporządkowanie 20 lat temu w sposób dwustopniowy Inspekcji Ochrony Środowiska, zarówno wojewodom, jak i szeroko rozumianemu Ministerstwu Środowiska. To powodowało, że służby inspekcji środowiska nie miały wystarczającej linii budżetowej, nie miały środków finansowych na przeprowadzanie kontroli, nie były skuteczne, a na dodatek jeszcze, jak zawsze, jeżeli podlegają lokalnym władzom, mogły być poddawane wpływom lobby lokalnego. Tego niestety ta ustawa nie zmienia. Trzeba było iść bardziej radykalnie i podporządkować całkowicie wszystkie służby, nie tylko laboratoria, ale też wojewódzkie inspektoraty ochrony środowiska głównemu inspektorowi ochrony środowiska i wyjąć je spod kurateli wojewodów.     Druga wada kardynalna, o której chciałem powiedzieć, to jest wyposażenie tych służb w uprawnienia operacyjno-śledcze łącznie z możliwością składania aktu oskarżenia. To jest mylenie akcji, to jest mylenie uprawnień kontrolnych z uprawnieniami, które powinny należeć do organów ścigania, i uważam, że to rozwiązanie jest błędne i nie powinno mieć miejsca. Chciałem złożyć stosowne poprawki na ręce pana marszałka. (Oklaski) Posiedzenie nr 66 w dniu 03-07-2018 (1. dzień obrad). 7. Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o odpadach oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2661 i 2676).   8. Sprawozdanie Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa o pilnym rządowym projekcie ustawy o zmianie ustawy o Inspekcji Ochrony Środowiska oraz niektórych innych ustaw (druki nr 2662 i 2677).

Sejm RP

Dzisiejsza rozmowa w Radiu Kraków

Wszystkie programy samorządowe powinny teraz brać pod uwagę jakość życia mieszkańców - tak protesty mieszkańców Skawiny komentował na antenie Radia Kraków poseł PO Bogusław Sonik. W środę i czwartek mieszkańcy Skawiny protestują, domagając się wprowadzenia zakazu lokowania nowych zakładów, szkodliwie oddziałujących na środowisko i wprowadzenia stałego monitoringu niebezpiecznych substancji w powietrzu. "Dotąd programy były nastawione na promocję, usługi - na przybyszy z zewnątrz. Pomijano sprawę jakości życia mieszkańców" - mówił poseł Sonik w porannej rozmowie Radia Kraków. (...)

Radio Kraków

Bogusław Sonik: To wyzwanie, na które nie byliśmy...

Trzeba stworzyć takie ustawodawstwo, które nie pozwoli na podobny proceder. Ale to tylko jeden z elementów walki z nim – musimy przede wszystkim wzmocnić system kontroli i egzekwowanie prawa - mówi o płonących składowiskach śmieci Bogusław Sonik, poseł Platformy Obywatelskiej i wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska. „Super Express”: – Polska płonie. Tylko w tym roku doszło do 70 pożarów składowisk śmieci. Rząd widzi w tym wszystkim celowe działania i wypowiada wojnę kolejnemu wcieleniu „mafii śmieciowej”. Co pana zdaniem się dzieje?Bogusław Sonik: – Prawdą jest chyba to, że w momencie, gdy Chiny zamknęły swój rynek dla importu śmieci, ich fala ruszyła do Polski. Tym bardziej, że w Unii nie mamy granic, więc w dużej mierze w sposób niekontrolowany napływały do nas. Pojawia się pytanie, czemu wydawano pozwolenia na takie składowiska i pozwalano na ten proceder.

"Super Express", 30 maja 2018

Poseł domaga się pilnych działań w sprawie pożarów...

Zakaz importu śmieci do Polski, kontrole wysypisk i wyższe kary za podpalanie składowisk - poseł Bogusław Sonik, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Ochrony Środowiska, Zasobów Naturalnych i Leśnictwa, oczekuje pilnych działań od rządu w związku z serią pożarów na składowiskach odpadów. Trzy interpelacje w sprawie masowych pożarów składowisk odpadów wystosował do rządu poseł Sonik. Domaga się od rządu wprowadzenia zakazu importu śmieci do Polski i zmian legislacyjnych uszczelniających system gospodarowania wysypiskami i zwiększających kary za naruszanie prawa. „Czy w Polsce nie należy wprowadzić pilnego zakazu importu śmieci, by Polska nie stała się śmietnikiem Europy? Ponadto zwracam się z pytaniem, czy nie powinny zostać wprowadzone zmiany legislacyjne uszczelniające system gospodarowania wysypiskami i zwiększające kary za naruszanie prawa?” – pisze poseł Sonik w interpelacji do ministra środowiska Henryka Kowalczyka. Od ministra spraw wewnętrznych Joachima Brudzińskiego Sonik domaga się, by wprowadził wzmożone kontrole składowisk odpadów w Polsce. Poseł Sonik chce też, by prokuratora zbadała wszystkie przypadki pożarów na składowiskach. W tym roku było ich 70. Tyko w ostatnich dniach doszło do czterech dużych wysypisk odpadów. „Z wypowiedzi prasowych Sławomira Mazurka – podsekretarza stanu w Ministerstwie Środowiska – zawarta jest informacja, że prokuratura umarzała postępowania w sprawie pożarów składowisk albo były one uznawane za czyny o niskiej szkodliwości. W związku z powyższym zwracam się z pytaniem, czy przewiduje pan weryfikację prac prokuratury w tym zakresie. Ponadto proszę o informację, czy ministerstwo przewiduje wprowadzenie bardziej surowych kar za tego rodzaju czyny” – pisze w interpelacji poseł Sonik. Dziś minister środowiska, minister spraw wewnętrznych i premier Mateusz Morawiecki mają ogłosić, jakie działania podejmą wobec plagi pożarów składowisk odpadów.

"Gazeta Wyborcza"

Sejm: ponowna zmiana nazw ulic po wyrażeniu zgody przez...

Bogusław Sonik (PO) przypomniał, iż ustawa dekomunizująca przestrzeń publiczną przyjęta została rok temu niemal jednogłośnie. "Dzisiaj spór dotyczy procedury, która jest używana i poprawka, którą zgłosiłem miała na celu przedłużenie do 30 czerwca tego okresu negocjacji pomiędzy IPN a radami gmin; a także skłonienie tych rad gmin, które jeszcze nie podjęły działań, aby to zrobiły". Sonik stwierdził, że zmieniono już ok. 60-70 proc,. nazw ulic. "Mam pytanie do wnioskodawcy, czy potwierdza pan, że istnieje około 700 nazw, na które IPN nie odpowiedział, czy należy zmienić te nazwy?" - zapytał. Całość dostępna w linku poniżej

forsal.pl

Sonik o rekordowych wynikach PiS-u: "Coś niedobrego...

Trzeba się od tego trochę oderwać i przygotować się na to, że ostateczne decyzje zostaną podjęte przy urnach wyborczych — mówi portalowi wPolityce.pl Bogusław Sonik, poseł PO. wPolityce: W najnowszym sondażu PiS może liczyć na 50-procentowe poparcie. Jak ocenia Pan ten rekordowy wynik? Bogusław Sonik (PO): Takiej multiplikacji sondaży jeszcze nie spotkałem, choć interesuję się polityką od lat – nie tylko polską, ale również francuską. Coś niedobrego dzieje się w polskiej polityce, bo co tydzień są po 2-3 sondaże. W jakim celu? Żeby sterować polską polityką? Trzeba się od tego trochę oderwać i przygotować się na to, że ostateczne decyzje zostaną podjęte przy urnach wyborczych. Należy jednak brać pod uwagę reakcję i tendencje obywateli i dostosowywać do tego swój program. A może częste publikowanie sondaży jest dzieckiem dobry internetu, w której liczba codziennych informacji jest ogromna. Ale co to za informacja? Sondaż publikowany co 2-3 dni? Rozumiem, raz na kwartał… Natłok newsów internetowych nazwałbym raczej sieczką informacyjną. Dobrą decyzję podjął prezydent Francji Francois Macron, który zakazał używania smartfonów w szkołach. Może dzięki temu wzrośnie czytelnictwo, ale wróćmy do polityki. Czy Platforma Obywatelska odczuwa niepokój? W końcu tyle mówi się o „zagrożeniu demokracji”, ale słupki poparcia wskazują, że Polacy nie podzielają tej opinii. To kwestia języka, którego się używa, przyzwyczajenia obywateli, którzy są zadowoleni, że mamy wzrost gospodarczy, poziom życia rośnie, a świadczenia społeczne są rozbudowane. Przez to mniejszą uwagę zwracają na strukturalną dewastację instytucji publicznych. Przyznaje Pan, że duże programy społeczne jak „Rodzina 500 plus” to osiągnięcie rządzących? Zdecydowanie tak. Pytanie tylko, jak wpłynie to na równowagę budżetową. Wydaje się to nieuniknione. Z tego względu ludzie są gotowi przymknąć oko na dewastację instytucji publicznych, ponieważ nie odczuwają tego procesu na co dzień. A może pretensje należy mieć do poprzednich rządzących, którzy zaniedbali obszar polityki społecznej? Sytuacja wygląda trochę inaczej. Polskie rządy od lata wydawały duże pieniądze na pomoc socjalną, ale może nie było to tak odczuwalne jak świadczenie wypłacane w ramach programu „Rodzina 500 plus”. Każdy rząd może coś poprawić, coś ulepszyć. Nie zgadzam się jednak z opinią, że była jakaś przepaść i czarna dziura. Sytuacja nie zmieniła się za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, ale pod wpływem procesu rozłożonego w czasie – każdy z rządów coś dokładał. Znalazł się jednak sposób, który okazał się bardziej przekonujący. Na wyobraźnię wyborców może również zadziałać sprawa caracali. Śmigłowce, które miały trafić do polskiej armii, są uziemione. Na szczęście nie trafiły… Z tego, co słyszałem rząd uzasadniał odstąpienie od transakcji brakiem porozumienia ws. offsetu. Nie słyszałem, żeby wtedy mówiono, że są jakieś wady. Francuska prasa rozpisuje się jednak o skandalu w armii… Ale to wiedza, którą mamy dopiero dzisiaj. Intuicja może być skutecznym narzędziem również w negocjacjach. Być może… Rozmawiał Aleksander Majewski

"wPolityce.pl"