20110628-sonik-6894

Witam Państwa serdecznie,

Na pytanie, kim jestem odpowiadam – Polakiem, urodzonym w Krakowie i ukształtowanym społecznie przez doświadczenie komunizmu i walki z nim. Zawodowo jestem politykiem, posłem, reprezentującym w Parlamencie Europejskim Małopolskę i Świętokrzyskie.

Zacznijmy od początku. Urodziłem się w 1953 roku w Krakowie, moja  matka jest góralką, a ojciec był w czasie wojny żołnierzem Batalionów Chłopskich, nota bene krewnym słynnego biskupa Kielc - Franciszka Sonika.

Na początku lat siedemdziesiątych rozpocząłem studia na Uniwersytecie Jagiellońskim.  To bardzo ważny dla mnie czas, byłem związany z prowadzonym przez oo. Dominikanów duszpasterstwem akademickim Beczka. Współpracowałem również z Komitetem Obrony Robotników. Czas młodzieńczej konspiracji zakończył się wraz z zamordowaniem mojego kolegi Staszka Pyjasa. Z innymi przyjaciółmi z opozycji założyliśmy wtedy Studencki Komitet Solidarności.  Śmierć Staszka stała się wyzwaniem  koronnym, momentem sprawdzenia się. Utworzenie SKS-u było odpowiedzią, że nie damy się zastraszyć. Do 1982 roku byłem wiceprzewodniczącym Zarządu Regionu Małopolskiej "Solidarności", byłem też przewodniczącym delegacji Małopolski na I Krajowy Zjazd NSZZ "Solidarność". W pierwszym dniu stanu wojennego zostałem internowany. W 1983 roku podjąłem pracę w Wydawnictwie ZNAK, wraz z przyjaciółmi założyliśmy wtedy  wydawane w drugim obiegu, społeczno-kulturalne pismo "Arka".

Jeszcze w czasie studiów ożeniłem się z Lilianą (z domu Batko). Założenie rodziny było wtedy czymś więcej niż tylko decyzją o wspólnym życiu z ukochaną osobą, to było też oderwanie się od tego, co się działo wokół nas. Mamy dwoje dorosłych już dzieci – córkę Janeczkę i syna Jacka.   

W 1983 roku wyjechałem do Paryża. Myślałem, że wyjeżdżam na pół roku. Bezpieka chciała się mnie pozbyć na stałe, ale odmówiłem. Lecz gdy przyjechała do mnie rodzina, zadomowiliśmy się i zaangażowaliśmy w tamtejszą działalność opozycyjną. Współpracowałem też jako dziennikarz z m.in. radiem Wolna Europa i BBC. W Paryżu spędziliśmy kilkanaście lat. Po upadku komuny zostałem dyrektorem Instytutu Polskiego.

W 1996 roku wróciliśmy do Krakowa. Ja zająłem się działalnością samorządową (byłem m.in. Przewodniczącym Sejmiku Małopolski) i zostałem dyrektorem biura festiwalowego Kraków 2000. Kulminacją czteroletniej pracy były wydarzenia w 2000 roku z okazji przyznania Krakowowi tytułu europejskiej stolicy kultury. Założyłem Stowarzyszenie Maj 77, któremu przewodniczę do dzisiaj, a które ma na celu przypominanie o tym, co się w Polsce działo przed upadkiem komunizmu.

W latach 2004  - 2014 pełniłem mandat posła do Parlamentu Europejskiego. Cieszę się, że przez ten czas udało mi się zrealizować wiele ważnych projektów, w tym przede wszytkim uzyskanie zielonego światła dla wydobycia gazu łupkowego w Europie, co jest szczególnie istotne dla bezpieczeństwa energetycznego naszego kraju. 

A co robię w wolnym czasie? Spędzam go z rodziną i przyjaciółmi, jeżdżę w góry, czytam, chodzę na spacery z moim ukochanym psem Paris.